Polub tę stronę

Czy wiesz, że...?

Kampienie prowadzi do problemów z potencją.

Wywiad z Frukiem, kapitanem reprezentacji Polski w CTF

Wywiad-rzeka z Frukiem. O NationsCup 2013 i nie tylko.

Wlodi: Cześć Fruk. Jakbyś mógł się przedstawić, skąd jesteś, ile lat grasz w Urban Terror, skąd dowiedziałeś się o tej grze?

Fruk: Mam na imię Tomek, mieszkam obecnie na Pomorzu, gram aktywnie i "klanowo" od, o ile pamiętam, 2008 roku, ale grę znam niemal od początku istnienia. O grze dowiedziałem się od sąsiada z bloku obok, kiedy dał mi na płytce różne mody do Quake3, to było gdzieś w 2001 roku.

W: Przedstaw swoje początki w grze. Twój pierwszy klan, na jakich serwerach grałeś?

F: Pomijając czasy starożytne, to zaczynałem na nieistniejącej już Vectrze. Któregoś razu m.a.t.t.i (obecnie znany jako killshot) zawołał mnie na speca i zaproponował grę w klanie, +S (terrorsqad). Na początku miałem opory czy w to w ogóle wchodzić, rola publikowca mi odpowiadała. Myślałem też, że w klany bawią się głównie dzieci... ale miłe rozczarowanie przeżyłem, gdy okazało się, że większość jest ode mnie (często dużo) starsza.

W: Pamiętasz z kim wtedy grałeś w klanie terrorsqad i kto stanowił główny filar waszej gry?

F: matti, stach, kendo, kejo, 4d4m. Screenshoty chyba nadal, można obejrzeć na starej stronie Urban Zone.

W: Pamiętasz, może wymiataczy z tamtych czasów, co siali postrach na serwerach? Chodzi mi o czasy, kiedy zaczynałeś grać?

F: Jeśli chodzi o serwery publiczne, to pamiętam, że postrach siał gracz o nicku b0000000c, chyba wiadomo o kogo chodzi ;) Istniał, też klan vels, którego gracze (gierus, scapy, willfr3d, i inni, których już nie pamiętam) nie byli mięsem armatnim.

W: Aktualnie jesteś w klanie GD. Ostatnio graliście w ćwierćfinale CTF z aCe na Urban Zone. Mimo porażki 1-0, zostałeś uznany graczem meczu. Co poszło nie tak? Chociaż graliście w bardzo mocnym składzie.

F: Jako GD nie trenowaliśmy tyle co kiedyś. Za czasów świetności graliśmy niemal codziennie, nawet po 2-3 PCW, co pozwoliło zdobyć małe (choć dla nas duże) sukcesy jak wygranie UZ czy trzecie miejsce na ClanBase. Co dopiero mówić teraz o świeżym składzie (z pominięciem Morfiego, Azula, cXo), w którym musiały zostać pozmieniane pozycje i który dopiero ma szanse się zgrać. Indywidualnie, może i byliśmy mocni, ale w CTF to nie jest nawet połowa drogi do sukcesu. 

W: Porozmawiajmy o twoich sukcesach w SkeetShoot 2012 oraz Knockout#1. Pierwsze i drugie miejsca robią wrażenie. Przygotowywałeś się jakoś specjalnie do SkeetShoota? Codzienny trening na serwerze? Czy może byłeś już wystarczająco dobry, żeby bez zbędnych treningów wystartować? 

F: Często wchodziłem na dostępne serwery publiczne i strzelałem do skeetów. Myślę, ze raz dziennie te co najmniej 10 min poświeciłem na to. Natomiast o tym, że zagram Knockouta#1 dowiedziałem się na 5 min przed rozpoczęciem. Nie zjawił się im jakiś gracz, a ponieważ byłem "pod ręka", 7o9 zaproponował mi grę. 

W: Skończmy najpierw temat o SkeetShoot. Spotkałem się z opinią, że tegoroczna mapa SkeetShota odbiegała nieco od poprzednich z przed roku i dwóch lat. Większość graczy mówiła, że jest łatwiejsza. Po odpowiednim ustawieniu się, boty wręcz same lecą na celownik. Zgadzasz się z tą opinią? Brałeś udział w 2010 oraz rok później. Więc, możesz przypomnieć sobie i porównać mapy z poprzednich edycji. 

F: Nie pamiętam dokładnie dwóch poprzednich map, ale w nich nie było nic specyficznego. Każde wejście do gry oznaczało niemal ten sam schemat poruszania się botów (były łatwe lecące na wprost oraz trudne lecące na boki). Na ostatniej mapie za to zauważyłem, że grając zawsze na tej samej pozycji i strzelając w jeden rejon można spotkać się z dwoma schematami poruszania się botów. Ktoś, kto zagrał kilkanaście rund z pewnością mógł to zauważyć i wykorzystać. Jeden z tych schematów był dużo łatwiejszy i wiedziałem, ze jak mi się przytrafi, to mogę uzyskać wysoki wynik. Także przyznam się, trochę szczęścia w tym było, bo dwukrotnie trafiłem na łatwy schemat. W przeciwnym razie zdobyłbym pewnie z 10-20 punktów mniej.

W: Po zwycięstwie naszego rodaka cXo w SkeetShoot w 2010 i 2011 roku i twoim w ubiegłym roku. Pozostaje jedynie kolejny raz z rzędu zachować trofeum w Polsce. Jeśli będzie w tym roku odbywany SkeetShoot, weźmiesz w nim udział i będziesz chciał obronić tytuł? 

F: Myślę, ze tak. To niezobowiązująca (szczególnie innych, bo gra się samemu) rozgrywka. Do tego trwa krótko i czas powinien się na to znaleźć. 

W: W ostatnim SkeetShoot w TOP10 znalazło się, aż pięciu Polaków. Masz dla nich lub dla po raz pierwszy biorących udział graczy, jakieś wskazówki? 

F: Trzeba trochę potrenować, choćby po to, aby znaleźć dogodne miejsce do strzelania i wychwycić schematy. Po paru (-nastu) rundach pozycje botów można z duża skutecznością przewidywać. Sama obsługa SR8 w typowej grze ma się nijak do tego turnieju, bo kompletnie nie radzę sobie z tą bronią np. w Team Survivor.

W: Dokończmy zaczęty temat o Knockout#1. Tak zwany KO został Wymyślony przez rYuuJiNa. Poprzednio rozgrywany na Urban Terror 4.1. W pierwszych dwóch edycjach w listopadzie i grudniu 2008 roku wygrywa gracz z Portugalii d0mination. Po 5 letniej przerwie zostaje kontynuowany i tutaj moje pierwsze pytanie. Na początku jak dowiedziałeś się, że turniej będzie rozgrywany na wersji 4.2. Ucieszyłeś się, że będziesz miał przewagę nad innymi graczami? Czy raczej to nie miało zbytniej różnicy, gdyż dowiedziałeś się 5 minut przed turniejem, że będziesz uczestniczył i nie będziesz miał jak się przygotować? 

F: Potraktowałem to neutralnie, choć gdzieś tam głęboko była chęć odegrania się za turniej z 2008 r. gdzie odpadłem jako jeden z pierwszych. Wprowadzenie 4.2 było dobrym posunięciem. Każdy traktował to jako dobra zabawę, co można było słyszeć na ts3 przez cały czas trwania KO.

W: Która mapa stanowiła dla Ciebie największe wyzwanie? Bohemia, Docks, czy może Raiders, gdzie wielu graczy postawiła na noktowizor? Warunki na tej mapie były dość ciężkie. Zauważenie przeciwnika w zaroślach równało się z cudem. 

F: Sam używałem noktowizora na Raiders. Logicznie rzecz biorąc najtrudniej było na mapie finałowej Herring, bo przegrałem ;) Problemem było odnalezienie przeciwnika, z czym nie miałem większych trudności na poprzednich mapach. 

W: Zauważyłem, że wraz ze zmianą mapy zmieniałeś broń. Myślisz, że umiejętne dostosowanie broni do danej mapy zadecydowało, że utrzymywałeś się w górnej części tabeli? 

F: O ile pamiętam, na Raiders i Ramelle zmieniłem na G36, bo spodziewałem się długodystansowych strzelanin. Czy pomogło? Na pewno nie zaszkodziło, skoro pokonałem te mapy.

W: Po świetnej grze docierasz do finału. Końcowy etap rozgrywany jest na mapie Herring. Przyznam, dość ciekawa mapa jak na finał. O wygraną walczyłeś z Prime i Slazick. Wiedziałeś coś o nich? Gdzie grają? Czy pierwszy raz o nich słyszałeś? 

F: Słyszałem o Slazicku (rzekomo dobry gracz TS, co raczej jest prawdą widząc go w reprezentacji Holandii). O Prime wcześniej nie słyszałem, ale myślę, że teraz jest znany, if u know what i mean :> 

W: Miałeś przygotowaną jakąś taktykę na decydujące starcie? Twój przeciwnik, dokładnie Slazick, na początku finału postawił na SR8 co raczej nie było dobrym pomysłem. Szybko odjechaliście, co spowodowało, że o pierwsze miejsce będziesz walczył z Prime.

F: Brak jakiekolwiek taktyki, po prostu kręciłem się jak Żyd po pustym sklepie. Grałem na tej mapie może drugi raz w życiu, bo w końcu miałem ją na dysku, ale nie miałem pojęcia jak się po niej efektywnie poruszać.

W: Kręciłeś się jak Żyd po pustym sklepie, choć zabrakło naprawdę niewiele - jeden frag zadecydował o twojej lokacie. Byłeś rozczarowany czy może z uśmiechem na twarzy zobaczyłeś końcowy wynik?

F: Cieszyłem się, że już koniec, bo miało to wszystko trwać krócej. Przez cały czas była dobra atmosfera i na końcu wszyscy sobie pogratulowaliśmy. Nie mam żadnego żalu.

W: Jak byś miał porównać poziom trudności pomiedzy tymi zawodami, który dla ciebie był trudniejszy?

F: W Skeetshot włożyłem więcej wysiłku, a wynik niemal ten sam, wiec uznaje, że KO jest łatwiejszy.

W: Co jest dla ciebie cenniejsze? Zajęcie 1. miejsca w SkeetShoot i zdobycie tytułu najlepszego snajpera, czy zajęcie 2. miejsca w Knockout#1 i pokonanie takich graczy jak Duhfysa, Slazick, Czybka, Vogg, Champ2013?

F: Skeetshot wydaje się bardziej prestiżowy i dużo bardziej zorganizowany, ale nie zgadzam się z treścią tytułu, bo turniej nie wyłania najlepszego snajpera. Co najwyżej najlepszego snajpera na mapie do Skeetshot.

W: Były lider DSP*, założyciel DSP** oraz GROMu. Chyba ta osoba nie jest ci nie znana? Chyba wiesz o kim mowie?

F: Yore?

W: Brawo! Porozmawiajmy teraz o nim. Po dłużej przerwie wraca do Urbana. Zakłada klan, który wygrywa 3 dywizje TS. Zdobywa z GT| drugie miejsce w Open Cup TS. Jest w kadrze na NC XVI. Wnosi na scenę powiew świeżości. Wszystko pięknie do momentu gdy dostaje bana na Urban Zone. Powodem jest tak zwany wallhack. Co o tym sądzisz? Myślisz, ze w meczu z b00bs grał na wspomagaczu? Czy może dla ciebie jest "czysty"? Wiemy, że Urban Zone słynie z kontrowersyjnych banów.

F: Robi to samo co jakiś czas. pojawia się, organizuje "wszystko", wybiera osobę, której przekaże pałeczkę i znika. Tym razem było tak samo, tylko na końcu doszedł ban. Nie mam pojęcia czy słuszny, nie mam czasu przyglądać się demom, ale nie słyszałem masowych głosów jakoby było to niesłuszne, a takie pojawiają się przy kontrowersyjnych banach, wiec jestem skłonny uwierzyć, że faktycznie czegoś użył. Słyszałem plotki, że zrobił to w odwecie za odmowę czegoś przez UZ wobec niego. Nie wnikam.

W: Przejdźmy na temat reprezentacji. Zaskoczyło cie zwycięstwo BrTk nad Roth3nem?. Doszły mnie słuchy, że ten wybór był bardzo złym posunięciem. Powodem jest brak doświadczenia w reprezentacji. Kilka osób z uśmiechem na twarzy ten wynik przyjęło. Nie rozumiejąc osób, które głosowały na BrTk. Gdzie ich zdaniem kapitanem nie powinna zostać osoba, która debiutuje w reprezentacji i zostaje kapitanem. Zgadzasz się z tą opinia?

F: Nie, po pierwsze kapitan nie musi grac, wiec dla mnie kapitanem mogłaby zostać dowolna osoba z publika, ale za to ze zdolnościami przywódczymi i talentem do rozwiązywania konfliktów. Wybór mnie nie zaskoczył, BrTk jest lubiany, bez szemranej przeszłości, więc dostał kredyt zaufania.

W: Przed NationCup dowiadujemy się, że kapitanem w CTF będziesz ty, Fruk. Miałeś wolną rękę co do powołań do reprezentacji. Jak byś mógł przedstawić szeroką kadrę do CTF? Komu oferowałeś grę lecz nie przyjął twojej oferty? Kogo widziałeś do gry na najwyższym poziomie, lecz kilka dni przed NC skreśliłeś go z listy?

F: Aż tak wolnej ręki nie miałem. Każdy wybór był konsultowany z kapitanem, ale zanim w ogóle kapitan został wybrany, trenowaliśmy wspólnie ze składem znanym z NC + krathos, wasiuk, kalin. Generalnie każdy, kto wyrażał chęć do grania. Nie było osoby, która nie przyjęła propozycji. Ostatecznie w NC zagrał skład, który znaliśmy (ja i BrTk) najlepiej, gracze, których grę klanowa mogłem obserwować dużo wcześniej przed NC. Wyjątkiem był szejdi, ale dawał mi się we znaki na pickupie.

W: W reprezentacji CTF pojawiły się nowe twarze - szejdi, splatt, BrTk, Mati. Jak byś miał opisać ich debiut. Kto według ciebie zrobił na tobie największe wrażenie?

F: Nie chce stawiać się w pozycji jury, uważam, że każdy zrobił tyle ile mógł. Sprawiedliwie uważam, ze nikt (włącznie ze mną) się nie wybił, ale tez nikt poziomu nie zaniżył.

W: Pierwszy Wasz mecz w NationCup w trybie CTF. Gracie z Argentyną, nie jest to wymagający rywal - w UrTLA pokazali, że tryb CTF jest dla nich sporym wyzwaniem. Przygotowaliście się jakość specjalnie pod ten zespół?

F: Nic specjalnego. Po prostu zagraliśmy 2-3 PCW na Paris, pozostałe mapy były, w miarę możliwości, trenowane na bieżąco.

W: Kolejny mecz tym razem na drodze staje Kolumbia. Mecz na mapie Praga udowodnił, że coś niedobrego dzieje się z chłopakami. Wynik 10-10 z Kolumbią był dla nas zaskoczeniem. Scarry pisząc "taktyka na mapę Kolumbii czyli ut4_prague była omawiana na godzinę przed meczem". Czytając to wynika, że BrTk ewidentnie olał TS, a zaczął przykładać się do CTF. Po meczu rozmawiałeś z nim, żeby pogodził dwa tryby i zaczął trenować jak przed meczem z Chorwacją? Jakie jest twoje zdanie na ten temat?

F: Mecz z Kolumbią był zaraz po sytuacjach, które można było przeczytać w logach na forum. Nie dziwie się, ze wypadło źle, skoro pewnie wszyscy byli zdenerwowani sytuacją. Czas na kłótnie mógł zostać przeznaczony na PCW i omówienie taktyki. Nie odczułem również, że BrTk zaczął się przykładać do CTF bardziej, niż do TS. Jeśli był w okolicy i miał chęci, to grał. Ja, zgodnie z umową, nie wtrącałem się do TS i nie wiedziałem dokładnie czy i kiedy grają, jeśli było to omawiane np. poza ircem. Nie rozmawiałem z nim o tym, żeby zaczął przykładać się do TS, bo po prostu nie skupiałem się na tym trybie. Interesował mnie tylko CTF.

W: Mógłbyś pokrótce opisać przygotowania do meczu z Włochami? Jak miała przebiegać Wasza taktyka? Jak dobierałeś poszczególne pozycje do graczy?

F: Warto na początek uprzedzić, że na początku wymyśliliśmy schemat, który ćwiczyliśmy, bo nie było czasu, żeby testować różne opcje. Pokrotce red algiers: ja i blan3 na kamel, splatt do domku, szejdi i brtk/luk (bo już nie pamiętam kto grał) na street. Przez większość czasu ćwiczyliśmy przeciwko Niemcom... i dobrze i źle, bo nie wiedzieliśmy, jak graja inni. W PCW dobrze to wyglądało, Włosi okazali się silniejsi zarówno indywidualnie oraz zespołowo, wiec strona niebieska była chwyceniem się brzytwy, którą kiedyś udało się pokonać dobry wtedy, turecki skład zT, czyli 4 kampi, a jeden (szejdi) ninja style na flagę. Nie udało się, byli lepiej przygotowani.

W: W decydującym starciu o pierwsze miejsce w grupie z Włochami. Gracie na mapie przeciwnika. Byliście na 100% przygotowani na mapę Algiers?

F: Nie, gdybyśmy byli na 100% przygotowani, to byśmy wygrali. Po wyniku szacuje nasze przygotowanie na 10%.

W: Wynika z tego, ze nie zbyt dużo czasu poświęcaliście na PCW oraz różne warianty, jeśli wasze przygotowanie oceniasz na 10%?

F: To prawda, ale nie moglibyśmy mieć życia, gdybyśmy musieli wszystko przetrenować tip top. Dojście GD "na szczyty" ówcześnie zajęło wiele miesięcy niemal codziennej gry. Trudno zrobić równie dobry skład w kilka tygodni. 

W: Wystarczył remis, żebyście wyszli z 1 miejsca w grupie. Była naprawdę wielka szansa. Myślisz, że mecz na Uptown zadecydował o wszystkim? Na początku waszą mapą miała być Austria. Uważasz, Austria była lepszą mapą dla chłopaków z TS i do wygrania z Włochami?

F: Obie mapy byłyby dobre, jeśli zostałyby przetrenowane. W starym składzie na pewno Uptown wypadłby lepiej, w nowym, niestety, koncepcja musiała zostać przebudowana, a z tego, co mi wiadomo, nie była.

W: Po przegranym meczu. W play-off trafiacie na Hiszpanię. Nie jest to rywal z najwyżej półki. Ten mecz decyduje o dalszej grze w mistrzostwach. Jednak było dość gorąco. Przegrana na mapie Mandolin daje do myślenia. Uważasz, że zabrakło tu starych wyjadaczy? Mowię tu o cXo, Krisie oraz Rothen? Czy może zabrakło szczęścia?

F: Zabrakło, ale nie szczęścia, tylko treningu albo pomysłu. Zgadzam się, ze w pierwotnym składzie wyglądałoby to lepiej. Niestety, sytuacja zmusiła do zmian i konsekwencje były widoczne. 

W: Mecz z Hiszpanią miał być jedynie formalnością. Jednak okazał się bardzo trudny dla naszych zawodników TS. Z tego co mi wiadomo, Hiszpania nie trenuje CTF, a nie było zbytnio czarująco na Abbey. Zwycięstwo zapewniła nam dopiero Bomba. Mieliście jakiś pomysł na decydujące stracie na Orbital?

F: Czy wygrana bodajże 9-1 na red nie jest czarująca? Na blue ich nie "zniszczyliśmy", ale mówienie o jakimś blamażu na tej mapie to nieporozumienie. Nie ma co ukrywać, ze Bomba na Orbitalu, to była improwizacja. Każdy dostał pozycje i zadania do wykonania, każdy słuchał się kapitana odnośnie tego, gdzie atakujemy (bronimy) i ta dobra gra zespołowa zapewniła nam zwycięstwo.

W: Po wygranej nad Hiszpanią. Następną walkę toczymy z Niemcami, którzy bronią tytułu mistrza świata. Co spowodowało, że do składu wraca były kapitan Morfi?

F: Zaoferował swoją pomoc, z której skorzystaliśmy. Wierzę, że z nim zgrywać się nie trzeba, bo ma wystarczająco duże doświadczenie i grał na swojej pozycji. 

W: Po pierwszej połowie na Turnpike zapowiadało się obiecująco. Druga połowa to już pełna dominacja i kontrola przeciwnika. Po 10 minutach wierzyłeś w wygraną? Czy wiedziałeś, że będzie bardzo ciężko, bo mają lepszą stronę do gry?

F: Wiedziałem, że będzie trudno, ale gdzieś tam wierzyłem, ze może się udać. Nie uważam, że strona niebieska jest łatwiejsza, nieraz grałem mecze, w których po czerwonej stronie byliśmy górą. Zastaliśmy kompletne niedopasowanie naszego ustawienia do nich, myślę, że po 5-0 zostaliśmy bardziej pokonani psychicznie i każdy czekał na koniec. Mój błąd, to brak timeoutu, ale pewnie sam uległem przy znacznej przewadze przeciwnika.

W: Mecz z Niemcami tak naprawdę udowodnił na jakim poziomie znajduje się nasza reprezentacja. Były widoczne błędy, chociażby w przewadze, co w takim meczu jest niedopuszczalne. Jak odebrałeś końcowy wynik, że to już koniec i po raz kolejny wracacie bez medalu?

F: Paradoksalnie z ulgą. Oczywiście nie obraziłbym się, gdybyśmy wygrali, ale po ciągłych kłótniach, opuszczeniu zespołu przez 6 osób oraz trudnościami z pogodzeniem życia prywatnego z grą, zauważyłem duży spadek motywacji u większości z nas, włącznie ze mną. 

W: Jakie masz plany na dalsza grę? Zostajesz w GD i będziesz chciał z chłopakami po raz kolejny zagrać w reprezentacji, jeśli będzie taka możliwość i szlifować zgranie?

F: Zostaję i jeśli tylko będę mógł, będę wspierał klan. Trudno powiedzieć co wydarzy się za rok, ale jeśli będę tu ciągle obecny i przyszły kapitan poprosi o pomoc, to nie odmówię. 

W: Zgadzasz się z opinią Roth3na, że BrTk zawiódł jako kapitan i nie dotrzymał obietnic, które były zakładane przed NationsCup?

F: Nie mam pojęcia jak brzmiały te obietnice. Myślę, że wobec zaistniałej sytuacji spisał się dobrze i wcale nie gorzej, niż kapitanowie z ostatnich 3-4 lat, patrząc na wyniki. Ciągnął ciężar do końca i nie mam mu nic do zarzucenia.

W: To już będzie ostatnie pytanie i będziemy powoli kończyć. Kto według ciebie zdobędzie złoto? Broniący tytułu Niemcy? Czy raczej ktoś inny?

F: Francja.

W: Dzięki Fruk za udzielenie wywiadu i powodzenia w dalszych potyczkach :)

F: ok pozdr;)

Obrazek użytkownika Wlodi
Spodziewaj się, niespodziewanego weszło mi w krew!

O artykule:

Komentarze:

Obrazek użytkownika KubuS
KubuS, 6 lat temu

No no Wlodi, wielki plus za checi <3

#
Obrazek użytkownika Tokus
Tokus, 6 lat temu

Popieram Kubusia ;D

#
Obrazek użytkownika Najarana_Anka
Najarana_Anka, 6 lat temu

ehh... znowu się zacznie ;c

#
Obrazek użytkownika Laluna
Laluna, 6 lat temu

Gratki Wlodi, byle tak dalej ;)
Dzięki Fruk :)

#
Obrazek użytkownika n1n
n1n, 6 lat temu

what the fruk over

#
Obrazek użytkownika splatt
splatt, 6 lat temu

Dobry wywiad @Wlodi. Dzięki beret, dzięki fruk ;)

#
Obrazek użytkownika brejnless
brejnless, 6 lat temu

hats down fruk

#
Obrazek użytkownika Adrianellla
Adrianellla, 6 lat temu

Naprawdę dobry wywiad. I to jest obiektywne spojrzenie na temat tegorocznej repki.

#
Obrazek użytkownika rozek
rozek, 6 lat temu

@Wlodi dobra robota. Fajnie, że ktoś ma czas, aby ogarniać coś dla sceny ;)

#
Obrazek użytkownika KJT
KJT, 6 lat temu

Dobry wywiad, ale szkoda, że nie było pytania o gary :).

#